Traxxas zmniejsza króla
Data publikacji: 2024-10-11
Wyskoki z ramp i piaszczyste trawersy przy prędkości ponad 50km/h to dla niego bułka z masłem. Traxxas zmniejsza właśnie swojego króla Monster Trucków. Wkrótce premiera Mini MAXXa.
Niekwestiowany król terenowych modeli RC, firma Traxxas, zapowiada kolejną nowość. Swojego największa Monster Trucka cztery lata temu zmniejszyła do skali 1/10. Powstała konstrukcja do dzisiaj zachwalana przez fanów rajdowego off-roadu. Maxx jest szybki, kocha wyskoki i ciasne nawroty przy pachołkach, a przy okazji jest niemal niezniszczalny. Teraz amerykańscy konstruktorzy postanowili jeszcze bardziej zmniejszyć X-Maxxa. Wkrótce premiera Mini Maxxa.
Toruńskim fanom amatorskich rajdów samochodowych, słowo "Mini Maxx" kojarzy się z pewnością z imprezami na Poligonie przy ulicy Andersa i torze rallycrossowym MotoPark. Nierzadko oglądać mogliśmy rywalizację potężnych, królewskich maszyn - Toyota Corolla WRC, Mitsubishi Lancer Evo czy Subaru Impreza STi to tylko kilka przykładów. Dzisiaj słowo to "kradnie" Traxxas pokazując całemu światu najmniesze dziecko w klasie Monster Truck. Podobno też ma być mocne, widowiskowe i dające mnóstwo frajdy z jazdy po luźnych nawierzchniach. Na razie oglądać możemy producenckie filmy i zdjęcia. Pod koniec roku sprawdzimy go w akcji.
Traxxas Mini Maxx to pomniejszony blisko 2-krotnie model Wide Maxx (czyli Maxx). Przy długości 345mm , szerokości 253mm i wysokości 137mm przerasta dobrze znane nam już modele w skali 1/16 jak Slash czy e-revo, ale nieznacznie. Spokojnie zmieścimy go do firmowego plecaka. Podwozie to dobrze znany projekt Maxxa, tylko że zmniejszony i usztywniony. Skoro pod maską bije elektryczne serce BL-2S 3300 pozwalające rozpędzić go do prędkości ponad 50km/h, to całość musi być mocna i wytrzymała. Mniejsze wymiary wcale nie utrudniają serwisowania modelu czy naprawy najważniejszych podzespołów - to kolejne dobre rozwiązanie znane już z większych aut tego producenta.
Mini Maxx, jak na rasową terenówkę przystało, oferuje napęd 4x4 zbudowany zgodnie ze standardami ... z wyższej skali 1/10. Mocne i duże dyferencjały ze stalowymi satelitkami, solidne półosie napędowe, 32-stopniowe odbierajace koło zębate znacznie przekraczają poza wymagania dotyczące modeli w małej skali. Z rysunków technicznych wynika, że napęd 4x4 będzie pozbawiony jakiegoś centralnego "bezpiecznika" w postaci sprzęgła czy dyferencjału. Jak takie rozwiązanie sprawdzić się w terenie? Zobaczymy.
W nowym modelu producent wykorzystuje wszystkie aktualne trendy i rozwiązania. Lexanowa karoseria nie jest więc mocowana na spinki - w Mini Maxxie także znajdziemy układ zatrzaskowy. Szybko i skutecznie.
Jak na Monster Trucka przystało, w parze z ogromnymi kołami i potężną mocą muszą iść solidne amortyzatory, by te wszystkie masy, przyspieszenia i upadki odpowiednio stłumić. I tutaj kolejna ciekawostka - amortyzatory pochodzą z modeli 1/10 jak Rustler, Slash czy Ford Raptor. Nie ma oszczędzania, nie ma kompromisów.
W dziale Akcesoria producent zapowiada, że znajdziemy zestaw oświetlenia w postaci panelu LED na dachu z oświetleniem przednim i tylnym. Dodatkowo będzie można kupić zderzaki z lampami LED.
Wybrane dane techniczne:
- Prędkość do 50km/h
- silnik bezszczotkowy BL-2S 3300 kV ze zintegrowanym radiatorem
- wodoodporny regulator prędkości z radiatorem, 3-ma trybami: sportowy, wyścigowy, treningowy
- w zestawie akumulator 3500mAh i ładowarka USB-C 2A
- technologia iD zapewniająca szybsze i bezpieczniejsze ładowanie
- 2-kanałowy nadajnik 2.4 GHz iD
- karoseria mocowana na zatrzaski
- stały napęd 4x4, bezpośredni
- uszczelnione, planetarne stalowe mechanizmy różnicowe
- Modułowe podwozie kompozytowe
- Wodoodporne serwo o wysokim momencie obrotowym 2056 w skali 1/10
- amortyzatory olejowe Ultra Shocks ™
- 2,4-calowe czarne koła wieloramienne
- Opony 4″ Sledgehammer® z wkładkami piankowymi
- Łożyska kulkowe uszczelnione











